top
logo


Strona główna Plan wyprawy
Plan wyprawy na Elbrus
PDF Drukuj Email

 

Plan zdobycia Elbrusa (poprawny*)

Rrekord trasy extreme w biegu na Elbrus (ustanowiony w 2010r.) należy do Polaka: Andrzeja Bargiela i wynosi 3 godziny 23 minuty. Przy sprzyjającej pogodzie Elbrus można zdobyć w jeden dzień dzień ale tylko z odpowiednią wcześniejszą aklimatyzacją i bez zbędnego obciążenia. Nasza droga podzielona jest na kilka dni, ze względu na dużą różnicę wysokości, potrzebę aklimatyzacji oraz konieczność wniesienia całego ekwipunku i sprzętu biwakowego ze sobą. Sam dojazd na miejsce pociągami zajmie nam około 2-3 dni ciągłej jazdy przez terytorium Ukrainy i Rosji. Po przyjeździe zamierzamy zatrzymać się w miejscowości Terskol (~2500m n.p.m.) na biwak i na drugi dzień przez wioskę Azau dotrzeć aż do stacji Garabshi, powyżej znanej bazy "Beczki" na wysokości 3549m n.p.m. Kolejny dzień wspinaczki to przewyższenie 267m i trasa do ruin niegdyś prześwietnego schroniska Priut11 (4000m n.p.m.), skąd jeszcze raz przeniesiemy obóz do skał Pastuchowa. Piątego dnia od wyruszenia do góry, bardzo wcześnie rano planujemy atak szczytowy, jednocześnie mając kilka dni rezerwy na ewentualne problemy z wysokością, oraz załamania pogody. Jeśli nic nie stanie na przeszkodzie 8 dnia od wyruszenia powinniśmy stanąć na najwyższym szczycie Kaukazu.

 

Start: Kraków, Gdańsk > Warszawa

Cel: Elbrus - 5642m n.p.m. (zachodni wierzchołek)


 

Dzień 1 - Warszawa

Co niektórzy spotykają się już w Gdańsku na dworcu głównym. Stąd o 08:24 naszą wolną koleją (czas jazdy to ponad 6 godzin!) ruszymy do Warszawy Centralnej. Następnie metrem dostajemy się na dworzec Warszawa Gdańska, gdzie o godzinie 15:50 wsiadamy w bezpośredni pociąg ekspresowy (nr D68) do Kijowa. Wcześniej dobrze się zaopatrzymy, żeby całonocna podróż zleciała nam szybciej.

 

Dzień 2 - Kijów

Planowo o 09:42 (czas na Ukrainie cofamy o godzinę więc 08:42 czasu naszego), powinniśmy być w stolicy Ukrainy. W Kijowie, w godzinach wieczornych spotkamy się też z Małopolską częścią uczestników, którzy dojadą tutaj ze Lwowa. Bagaże zostawiamy w przechowalni i tego dnia zainteresowani mogą udać się na zwiedzanie miasta. W grupie mamy aż dwóch pilotów wycieczek, którzy chętnie oprowadzą uczestników po muzeum Czarnobyla, Złotym Placu czy po innych znanych zabytkach stolicy Ukrainy. Niechętni mogą cały dzień spędzić na placu w centrum miasta kosztując na ławeczce lokalnych piw, które dostać można w każdym miejscu (choć ten ostatni proceder, podobno niedawno został publicznie zabroniony). Wieczorem zaopatrujemy się w lokalnych sklepikach i wracamy na dworzec, gdzie około godziny 23 wsiadamy w bezpośredni pociąg do Mineralnych Wód.

 

Dzień 3 - Pociąg

Jedziemy...

 

Dzień 4 - Terskol, 2486m n.p.m.

W bardzo wczesnych godzinach porannych (4 nad ranem i tutaj znowu cofamy czas o godzinę w stosunku do Ukrainy i dwie godziny w stosunku do Polski), wysiadamy w Mineralnych Wodach i pierwszym lepszym (wynajętym) transportem udajemy się do Terskola położonego w dolinie Baksan. Po drodze widać już Elbrus w całej okazałości. Dzień poświęcamy na dopełnienie obowiązków rejestracyjnych (OWiR), ostatnie zakupy i przygotowania. Tutaj też nocleg w małym hoteliku i ewentualnie wyjście aklimatyzacyjne na Cheget - 3481m n.p.m. jeśli starczy czasu.

 

Dzień 5 - Obóz powyżej Beczek, 3816m n.p.m. (+1330m)

Pakowanie wcześnie rano i przejście piechotą do Azau (3,5km), ewentualnie przejazd Busem lub taryfą w zależności od kosztów. Piechotą ten odcinek jest na 45 minut drogi. Stacją docelową tego dnia jest MIR, oraz położona powyżej niej baza Garabasi bardzo blisko Beczek. Droga na 6h piechotą z Azau czyli w sumie 5,5 - 6 godzin treku na cały dzień. Alternatywą jest wyjazd kolejką gondolową z przesiadką na stacji Stary Krugozor, na wysokości 2938m n.p.m. do stacji MIR (3323m n.p.m.) i przesiadka na wyciąg krzesełkowy do Garabasi. Beczki (3549m n.p.m.) to nie koniec podróży, docelowy nocleg w namiotach jest 300m powyżej beczek na skałach.

 

Dzień 6 - Diesel Hut / Ruiny Priut11, 4948m n.p.m. (+132m)

Celem jest podejście do ruin schroniska Priut 11 i odnowionego później schroniska "Diesel Hut". Trasa prostą drogą na jakieś 3 godziny. Tutaj ponownie możliwość noclegu w podobnej stawce w "Diesel Hut", gdzie mają około 60 miejsc noclegowych. Po rozbiciu biwaku szybka wycieczka aklimatyzacyjna do końca Skał Pastuchowa na wysokości 4690m n.p.m. (+490m).

 

Dzień 7 - Skały Pastuchowa*, 4598m n.p.m. (+456m)

Plan

Przeniesienie obozu wyżej pośród skał Pastuchowa skąd będziemy atakować szczyt. Pasmo ciągnie się przez około 400m różnicy wysokości. Pośród kamieni prawdopodobnie znajdziemy wiele gotowych platform przygotowanych przez poprzednie ekipy tutaj nocujące.

 

Dzień 8 - Atak szczytowy, 5642m n.p.m. (+952m i powrót)

Plan

Próba ataku szczytowego (zależne od pogody i samopoczucia). Pobudka wcześnie rano, około 3-4 w nocy i wspinaczka do góry pomiędzy lodowcami Mały Azau i Terskol. Mamy do przejścia prawie kilometr różnicy wysokości w pionie. Cała droga na około 5 godzin do góry + powrót. Tym razem czekan jest obowiązkowym wyposażeniem każdego uczestnika w razie poślizgu i zjazdu. Droga prowadzi w lekkim nachyleniu przez cały czas aż do siodła pomiędzy wierzchołkami. Alternatywą w zależności od pory i sił jest zdobycie drugiego wschodniego wierzchołka prawie nie uczęszczanego. Po zdobyciu szczytu zejście na nocleg do skał.

 

Dzień 9-11

Rezerwowe cztery dni na wypadek załamania pogody (dość częste) i oczekiwania na okienko. Jeśli szczyt uda się zdobyć planowo to być może przejazd do doliny Benzingi lub zwiedzanie okolicznych atrakcji w zależności od chęci uczestników.

 

Dzień 12-14

Dni przeznaczone na powrót do Polski.


 

 

*) Oryginalny plan z 2012r. pomijał nocleg koło Skał Pastuchowa, jednocześnie dając nam jeden dzień mniej na aklimatyzację. W rezultacie nie udało nam się zdobyć góry o czym można przeczytać w relacji z wyprawy. Żeby nie wprowadzać w błąd i nie sugerować go innym ekipom, plan przedstawiany powyżej jest zmodyfikowany, dając odpowiednią ilość czasu na zaaklimatyzowanie się i przy sprzyjających warunkach zdobycie góry. Przy odrobinie pracy można go jeszcze bardziej zbalansować o różnice zdobywanej wysokości.

 

 

Wsparcie strony

Podoba Ci się strona? Doceniasz nasz wkład? Tutaj możesz postawić nam piwo i wesprzeć jej dalszy rozwój oraz utrzymanie. Akceptujemy wszystkie karty płatnicze :)

Amount: 


bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.