top
logo


Strona główna Atlas Wysoki 2012 Informacje praktyczne
Informacje praktyczne PDF Drukuj Email

 

Trudność najwyższego szczytu Atlasu jest bardzo mała, dlatego można znaleźć dużo ofert biur trampingowych prowadzących wycieczki w ten rejon dla nawet zupełnie niedoświadczonych ludzi. W sezonie na szczyt da radę wejść niemal każdy, kto lubi góry i nie ma problemów z chodzeniem. Ceny wahają się od 1500zł+opłaty do 4000zł za opcję all-in, w zależności od programu, terminu, czasu oraz popularności biura. Standardowo koszta są kilkakrotnie wygórowane. Nam całkowity koszt wyjazdu, bez zabawy w wielkie plecaki i wyprawy zmieścił się w około 1000zł. Nie trzeba być wielkim podróżnikiem żeby zorganizować sobie taki wyjazd, więc zachęcam do samodzielnej organizacji. Pomysł wycieczki zrodził się niemal na miesiąc przed wyjazdem.

 

Do Maroka najszybciej i najwygodniej dostaniemy się samolotem. Poza regularnymi liniami kursuje tam dużo tanich linii lotniczych. Lecąc Wizzairem i Ryanairem z Gdańska przez Londyn do Marakeshu zapłaciliśmy za bilety z wyprzedzeniem niecałe 400zł w obie strony. Minusem jest niemożność zabrania dużego bagażu, ale myśląc o Maroku i górach trzeba stawiać na mobilność. Nam udało się spakować w małe plecaki nie przekroczywszy wagowo 10kg, czyli spełnialiśmy wymogi bagażu podręcznego.

W Marakeshu z lotniska najlepiej dostać się taksówką na główny plac Jemaa el-Fna. O ile transport taksówką w Maroku należy do tanich, tak z lotniska wszyscy utrzymują zmowę cenową i niesamowicie przycinają za tak krótki odcinek (koszt 300DH = 30€), komunikacja lokalna na tym odcinku jest niewiele tańsza. Tutaj lepiej oszczędzić i wybrać się piechotą, odcinek z lotniska do centrum miasta to 3,5km.

W bocznych uliczkach od głównego placu zlokalizować można cały szereg małych i tanich hotelików. Uwaga, trzeba oganiać się z wszelkich naciągaczy, nie jeden lokalny będzie szedł przed nami, wejdzie za nami do hotelu, po czym stwierdzi, że przecież nas tu przyprowadził i płaćcie mi. Średnia cena za nocleg w hotelu przeciętnej klasy to około 4€ od osoby. Gdzieniegdzie w droższych hotelach, szczególnie poza sezonem gdy turystów nie ma tak dużo można nie jednokrotnie dogadać się za dużo niższą cenę niż wywieszona w cenniku. Nie ma potrzeby wcześniejszej rezerwacji, hotelików jest tyle, że zawsze coś znajdziemy.

 

Plac Jemaa el_Fna

 

Żeby dostać się w góry trzeba dojechać do Imlil, chyba wszystkie wycieczki wspinające się na Toubkal startują właśnie z tej miejscowości. Nie kursują tam niestety bezpośrednie autobusy, stąd najszybciej i najwygodniej jest dostać się tam wynajętą taksówką. Prosto z głównego placu w Marakeshu do Imlil, ściskając się w 6 osób w jednej zdezelowanej taksówce, zapłaciliśmy 40DH (4€) od osoby, co daje 240DH za taksówkę i jest bardzo dobrą ceną. Spotkaliśmy w prawdzie Polaków, którzy dostali się do Imlil lokalną komunikacją za (w sumie 31DH - 3€) ale z trzema przesiadkami i tracąc na to znacznie więcej czasu. Base Campem dla wszystkich ataków szczytowych są schroniska położone przy początku doliny Miznane. Schroniska są dwa: arabskie (Muflon) i francuskie, położone w dwóch budynkach (Neltner). Więcej o nich w artykule Droga i Trudności oraz w relacji z wyjazdu.

 

Pomimo ciepłego klimatu przez cały rok, w porze zimowej w górach nie spotkamy mniej śniegu niż u nas. Wchodząc w takich warunkach bardzo przydatny jest czekan i raki. Niestety nie można tych przedmiotów przewozić w bagażu podręcznym, ale cały niezbędny sprzęt jesteśmy w stanie wypożyczyć na miejscu. Przykładowa cena raków to od 2 do 4€ za dobę wypożyczenia. My pomimo wmawiania nam przez lokalnych, że nie da się tego zrobić bez sprzętu, poszliśmy do góry bez i daliśmy rady.

 

Jbel Toubkal

 

Walutą marokańską jest Dirham marokański (kod MAD). Jeden dirham to 100 centymów, choć w praktyce mniejszych nominałów niż 1DH się nie spotyka. Przelicznik (2012.03) to 1€=10DH. Punkty wymiany walut zlokalizujemy w każdym większym mieście, ale najbardziej opłacalne jest korzystanie z bankomatów oznaczonych jako "Change". Wrzucamy do niego obcą walutę i dostajemy dirhamy. Wszelkie inne transakcje bezgotówkowe najkorzystniej załatwiać kartą.

Pomimo, że Maroko wydawać może się korzystnym finansowo krajem to ceny wcale nie zachwycają i są zbliżone do Polskich. Przeciętny obiad można zjeść za 30-50DH (12-20zł), świeży sok z pomarańczy za 5DH (2,5zł). Jedynie nocleg i transport jest w miarę tani, przeciętnej klasy hotel kosztuje 5€ za dobę hotelową. Targowanie jest ważnym elementem i niejednokrotnie można znacznie zejść z początkowej ceny.

 

 

bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.