top
logo


Strona główna Atlas Wysoki 2012 Droga i trudności
Droga i trudności PDF Drukuj Email

 

Startem dla niemal wszystkich wycieczek kierujących się na najwyższy szczyt Atlasu jest mała wioska Imlil, będąc w niej należy kierować się "do góry". Miejscowość położona jest na skarpie i wychodząc wyżej wejdziemy na liczne dróżki i ścieżki aż w końcu na drogę prowadzącą za miasto w stronę moreny polodowcowej. Należy cały czas trzymać się prawej strony zbocza i nie schodzić niżej. Nam się to nie udało, szliśmy na perymetr toteż po wyjściu z Imlil zeszliśmy na dół, przeszliśmy przez rzekę i trafiliśmy do sąsiedniej wioski Aroumnd, po drugiej stronie doliny. Na szczęście obydwa szlaki łączą się w jeden więc niezależnie jaką drogę wybierzemy, trafimy w końcu i tak na jedną ścieżkę.

 

Morena

 

Po przejściu przez teren zabudowany wchodzimy na morenę lodowca, którą ukosem przekraczamy na drugą stronę. Przez morenę prowadzi dobrze wydeptana droga której należy się stale trzymać. Po przejściu wchodzimy na zbocze na którym już pozostaniemy aż do wioski Sidi-Chamharound, która to położona jest mniej więcej w połowie drogi. Ścieżka do wioski jest łatwa do odnalezienia i dobrze wydeptana. Szlakiem podążają liczne transporty turystów, ich plecaków i zapasów do schronisk. Droga przypomina trochę ścieżkę do Base Campu pod Everestem w Himalajach, jest usiana kupami mułów. Jeśli więc kupy znikły nam z oczu to znaczy, że zapatrzyliśmy się na krajobrazy i zeszliśmy w którąś małą boczną ścieżkę.

 

Sidi

 

Cała droga jest dobrze zaopatrzona, nie musimy się martwić o zapasy wody pitnej i przekąsek. Przy głównym trakcie znajdziemy liczne sklepiki z napojami, pamiątkami a w kilku miejscach można nawet dobrze zjeść.

 

Sklepik

 

Po wyjściu z wioski Sidi wchodzimy na zbocze doliny Mizane na którym już pozostaniemy do samego końca. W marcu w tym miejscu można jeszcze napotkać ostatnie połacie topniejącego śniegu. Przy samym końcu doliny zobaczymy kamienne zabudowania to schroniska Muflon i Neltner - Arabskie oraz Francuskie. Muflon: cena za nocleg jaką zażyczył sobie pan w recepcji wynosiła 100DH, ale zorganizowawszy się w grupę 8 osób udało nam się wynegocjować 80DH od osoby. Wszystko fajnie ale za dodatkowy koc policzyli nas i tak 20DH więc wyszło na to samo. Ceny żywności za to są kosmiczne. Niesamowicie ciężko dogadać się z nimi po angielsku ale kwota jaką usłyszałem za pakiet kolacja + śniadanie to 240DH. Recepcjonista twierdził, że to suma bez noclegu ale nawet jeśli w cenie byłoby spanie to i tak nijak się to ma do cen w schronisku francuskim.


Neltner: Pomimo, że to schronisko francuskie, to jednak z dogadaniem się po angielsku w tak podstawowym zakresie jak ceny i godziny nie było problemu. Cena noclegu wynosi 115DH, to dużo ale za to kwota za kolację to 50DH a śniadanie 35DH. Targować się raczej nie można bo ceny są na wywieszone na karteczce, ale pomimo, że drogo to jednak można się ilością jedzenia dobrze „napchać”. Smaczne za bardzo nie jest bo dostaliśmy zupę ala „co popadnie i zostanie z poprzedniego dnia”, oraz spaghetti z wegetariańskim sosem. Turysta głodny nie jest jednak bardzo wybredny i każdy zjadł swoją porcję ogołociwszy to co postawili nam na stole niemal do zera. Do tego dostaliśmy herbatę oraz dużo ichniejszych lokalnych chlebków, które powynosiliśmy sobie jeszcze na śniadanie.

Standardy noclegowe obydwu tych schronisk są zbliżone do naszych tatrzańskich chatek z tą różnicą, że wieczorem można usiąść przy kominku i wysuszyć mokre rzeczy. Muflon, w którym my spaliśmy jest moim zdaniem bardziej przestronny ale też bardziej ponury i ciemny wewnątrz. Obydwa schroniska dysponują wyrównanymi i ogrodzonymi terenami gdzie za niewielką opłatą (około 10DH) można rozłożyć własny namiot. Droga z Imlil do schronisk to 10,43km i zajmuje średnio 4 godziny.

 

Netlner

 

Muflon

 

Najczęściej przechodzona droga jest też najłatwiejszą, choć na górę istnieje wiele dróg. Po wyjściu ze schroniska kierujemy się ostro w górę, w kierunku siodła pomiędzy Jbalem, a nienazwanym szczytem. Przechodzimy wiszącą dolinę i w momencie gdy dochodzimy do końca odbijamy lekko w lewo. Po dojściu do samej góry lekko trawersujemy grań z lewej strony po czym wychodzimy na szerokie wypłaszczenie, z którego widać już stalową konstrukcję zwieńczającą najwyższy szczyt Atlasu. Droga ma około 4,5km od wyjścia ze schroniska na sam szczyt, przeszliśmy ją w 3 godziny do góry i 45 minut na dół.

 

Trasa

 

Klasyczna droga jest prosta w sezonie letnim ,ale ze względu na nachylenie zbocza na zachód, na szlaku długo może utrzymywać się śnieg. W czasie naszego przejścia (marzec), sugerowanym jest użycie czekana i raków. My polegaliśmy na doświadczeniu i nie korzystaliśmy z tego ekwipunku, ale sprzęt znacznie zwiększa bezpieczeństwo. Nie należy tu popadać w przesadę. Podczas zejścia do schroniska spotkaliśmy wyekwipowane, śmieszne "choinki" z komercyjnych wypraw. Przepraszam za otwartą krytykę ale wchodzenie na Toubkal klasyczną drogą w uprzęży, z lonżą, w kasku, obwieszonym szpejem i ze śrubami lodowymi przy pasie, (w marcu!) jest co najmniej głupie. Jeszcze głupsze jest, że wiele ludzi się na to nabiera, ale później mogą się pochwalić znajomym uczestnictwem w "wielkiej" wyprawie, szczególnie tym, którzy tam nie byli.

Przesadą jest też pisanie o aklimatyzacji w przypadku zdobywania Toublaka. Szybki i standardowy plan działania zakłada dwa - trzy dni chodzenia. Jeden dzień do schroniska i w drugim na szczyt. Na upartego można to zrobić w jeden dzień, ale będzie to bardzo wykańczające dla przeciętnego turysty. Wchodząc w drugim dniu na 4167m n.p.m. nijak nie jesteśmy się w stanie zaaklimatyzować, więc pojęcie aklimatyzacji jest tu grubo przesadzone. Nam udało się w jeden dzień dojść do schroniska (10,43km), w drugim dniu wejść na szczyt (4,33km), zejść na dół (4,33km), wrócić do Imlil (10,43km), zjeść obiad i pojechać do Marakeshu. W sumie 19,09km chodzenia a zapewniam, że nie jesteśmy super kondycyjnie ekstremalni.

 

Cała droga z dwóch pierwszych dni wyprawy została zapisana jako ścieżka GPS za pomocą komputera trekkingowego Suunto X10. Format KMZ - obsługiwany przez program Google Earth.

Ścieżka GPS
Dzień 1 - podejście z Imlil do schronisk.

Ścieżka GPS
Dzień 2 - Z schroniska na szczyt.

 

 

bottom
top

©


bottom

Valid XHTML and CSS.